O tym co dla mnie ważne, o pasji i o tworzeniu
free counters

Kategorie: Wszystkie | Astro | Historia | Jacques | Melodie | Oni | Piękny świat | Planszówki | Poezja | Sophie | Sport | ja
RSS
czwartek, 22 lutego 2018
Do Śmierci

Widziałem dzisiaj w swoim śnie polanę.
Zielony świat z czerwonymi kwiatami.
Szedłem nią boso, czując wiosenną wilgoć.
Słońce muskało moje policzki,
Grzało moje ciało i szeptało o nadziei.
Podpowiadało, że to co ważne jest przede mną.
I nigdy nie wolno patrzeć za siebie.

Wtedy ją usłyszałem. Jej cichy szept.
Mówiła o tym, że na mnie czeka.
Wyciągała ku mnie swoje piękne dłonie.
Mamiła obietnicą spokoju i wytchnienia,
Zapomnienia o wszystkim co było.

Nie poddam Ci się.
Nie ugnę się pod Twoją wolą.
Nie jestem Twój.
Idź szukać gdzie indziej.

2013.11.05

20:44, leviathan80 , Poezja
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 lutego 2018
Idą mrozy

Jeżeli sprawdzą się prognozy, to od jutra aż do soboty będzie robić się coraz zimniej, a temperatura spadnie do okolic -20 stopni. Zważywszy na to, jak delikatną mieliśmy do tej pory zimę i, że powoli szykujemy się już do wiosny, jest to nie lada niespodzianka. Niemiła rzecz jasna bo za mrozami zdecydowanie nie przepadam. Zwłaszcza, że łatwo wtedy o odmrożenie.

Mając to na uwadze dzisiaj wracając z Sophie ze szkoły wstąpiliśmy więc do apteki. Kupiłem specjalną maść ochronną, którą zamierzam zaaplikować jutro i pojutrze Dzieciom. Chociaż w ten sposób możmy się dodatkowo zabezpieczyć.

Mam nadzieję, że ten chłodny okres szybko przeminie.

wtorek, 20 lutego 2018
...

Gathering Storm

21:01, leviathan80 , ja
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 lutego 2018
Ona ma talent!

Dzisiaj Sophie uczestniczyła w finale szkolnego konkursu "Mam Talent". Z relacji naocznych świadków (Jacques, A.) wynika, że poradziła sobie absolutnie rewelacyjnie!

Cieszę się bardzo bo moja mała artystka stresowała się przed swoim występem i miała obawy, że coś może pójść nie tak. Myślę, że Alicja Majewska, słysząc Jej "wykon" swojej piosenki "Być kobietą" byłaby niezwykle dumna. Ja absolutnie jestem!

21:44, leviathan80 , Sophie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 lutego 2018
Bazgrołki

Dzisiaj robiąc z Jacquesem matematykę przejrzałem Jego brudnopis sprzed dwóch lat i trafiłem na fantastyczne perełki. Komiksy, teksty, bazgrołki. Pośród tych ostatnich najbardziej spodobał mi się ten poniżej:

Bazgrołki z brudnopisu

19:53, leviathan80 , Jacques
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 lutego 2018
Kamil Stoch Mistrzem olimpijskim!

Po pechowym konkursie z minionego weekendu (po pierwszej serii Kubacki był liderem, a Stoch zajmował drugie miejsce - finalnie obaj skończyli rywalizację bez medali) dzisiejsza rywalizacja na dużej skoczni pozostawała w zasadzie ostatnią polską szansą medalową na tych igrzyskach. I co?

I Kamil Stoch został Mistrzem olimpijskim! Brawo! Cała Polska jest z Ciebie dumna i dziękuje!

18:57, leviathan80 , Sport
Link Komentarze (4) »
piątek, 16 lutego 2018
Wojennik TV # 69: Colonial Twilight - recenzja

Wojna w Algierii to temat, o którym we Francji prawie w ogóle się nie mówi. Zamieciony pod dywan historii bo unano, że tak będzie najwygodniej. Tym bardziej temat fascynujący i bardzo się cieszę, że powstała kolejna gra (po Ici: C'est la France!), która traktuje o tym konflikcie.

Jak wygląda i czy warto po nią sięgnąć?

Zapraszam do oglądania i do komentowania!

czwartek, 15 lutego 2018
Powrót zimy

Wczoraj ponownie zaatakowała zima. Świat zrobił się biały, a ulice śliskie jak szklanka. Wracaliśmy od Rodziców z prędkością 40 km/h i zajęło nam to naprawdę sporo czasu.

Wyglądając teraz za okno widzę, że nadal pruszy. Zapowiada się idealny weekend na sanki!

środa, 14 lutego 2018
Real Madryt - Paris Saint-German: 3:1

Bez komentarza. Serio. Jak można po raz kolejny zagrać taką szmirę w tak ważnym meczu? Nie mogę się już doczekać chwili gdy ktoś się wreszcie w Payżu opamięta i wywali Emery'ego na zbity pysk. To nie jest trener na światowym poziomie.

22:54, leviathan80 , Sport
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 lutego 2018
Escape from Colditz z Michałem

Umawialiśmy się na granie od wielu miesięcy. Za każdym razem coś stawało na przeszkodzie i krzyżowało nam plany. A to wyjazd, a to choroba, a to kolizja z innymi zajęciami. Dzisiaj wreszcie się udało!

Byliśmy umówieni niby już od kilkunastu dni, ale kiedy wczoraj wieczorem zadzwoniłem do Michała, to z marszu zapytał, co chcę mu powiedzieć. Był przekonany, że znowu pojawiło się coś, co zapobiegnie spotkaniu. Ja zaś dzwoniłem wyłącznie po to, aby potwierdzić, że faktycznie się widzimy. Wreszcie!

Punktualnie o 19:00 pojawił się więc dzisiaj u mnie w domu i rozłożyliśmy Escape from Colditz. Michał posiada wersję z lat siedemdziesiątych i pożyczył mi ją dla potrzeb porównania z nową, wydaną niedawno przez Osprey Games. Nie miał jednak nigdy okazji w nią zagrać i trzymał ją bardziej jako artefakt niż coś, w co chciałby regularnie grywać. Antyku w związku z tym nie ruszaliśmy i zagraliśmy w nową, podrasowaną jakościowo wersję.

Escape from Colditz
Michał poprowadził niemiekich strażników, a mnie przypadli w udziale uciekinierzy. Partia była dosyć senna. W połowie rozgrywki udało mi się wprawdzie uciec jednym z więźniów (przeskoczył mur, przeciął drut kolczasty i tyle go widzieli), ale potem nie pomagały kostki. Słabe rzuty nie pozwalały na wykorzystanie trzymanego na ręku tunelu i koniec końców, po rozgraniu 50 rund ze starcia wyszli zwycięsko strażnicy.

Nasze wrażenia z tej partii były bardzo podobne: dużo turlania, momentami nuda na planszy. W większym gronie gra się w ten tytuł zdecydowanie ciekawiej.

Następne w kolejce V-Commandos. Mam nadzieję, że tym razem zdołamy spotkać się przy stole w jakimś rozsądniejszym terminie...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 56