O tym co dla mnie ważne, o pasji i o tworzeniu
free counters

Kategorie: Wszystkie | Astro | Historia | Jacques | Melodie | Oni | Piękny świat | Planszówki | Poezja | Sophie | Sport | ja
RSS
środa, 18 października 2017
Wiosna jesienią

Piekną wiosnę mamy w październiku! Zupełnie niespodziewanie, po serii obrzydliwych, mokrych dni, przyszło ocieplenie i nad Polskę napłynęły masy gorącego powietrza znad Afryki. W efekcie od kilku dni temperatura sięga 19-20 stopni! Ludzie chodzą w podkoszulkach, w odstawkę poszły czapki, a dzisiaj widziałem kilkoro dzieciaków w krótkich spodenkach.

Nie pamiętam takiego października!
Jest fantastycznie.

czwartek, 12 października 2017
Rozmowa o wieku

Sophie pyta mnie wczoraj ile mam lat. Zastanawiam się przez moment, czy to jedno z tych podstępnych pytań, zadawanych tylko po to żeby się poprzekomarzać, czy może Córka faktycznie zapomniała. Po chwili namysłu odpowiadam więc, że 70.

Sophie patrzy na mnie podejrzliwie, po czym to samo pytanie zadaje Dziadkowi. Ten wyjaśnia, że w tym roku skończy 67. Sophie słysząc to unosi szeroko powieki i wykrzykuje:

Łoooot!? Tu est plus jeune que Papa!?

Mały dowcipniś wpadł we własne sidła
:)



20:57, leviathan80 , Sophie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 września 2017
Götterdämmerung

Zbliża się nieuchronnie. Czas na ostateczne odliczanie.
Jestem gotowy.

Uderzaj, a ja to przetrzymam.
Na przekór wszystkiemu.

21:31, leviathan80 , ja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 września 2017
Muzyka, która we mnie gra # 16

Zauważyłem ostatnio, że zdecydowana większość piosenek, które wpadają mi w ucho, jest wykonywana przez Panów. Są jednak i pewne wyjątki, w tym poniższy, niezwykle energetyczny kawałek.

Rihanna ft. Calvin Harris - We Found Love / 2011

21:01, leviathan80 , Melodie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 września 2017
Nocny rajd na wieś

Grubo po g. 22:00 zadzwonił nagle mój telefon. W słuchawce usłyszałem Syna i już po kilku słowach wiedziałem, że coś jest nie tak. Nie zastanawiając się nawet przez moment obiecałem, że niedługo po Niego przyjadę i nie dalej jak kilka minut później wyjeżdżałem już z garażu.

Dzień wcześniej jechałem tą samą trasą odwożąc Jacques'a na wieś. Na wymarzone grzyby z Wujkiem. I o ile do grzybobrania faktyczni doszło, o tyle całą frajdę popsuła niezrozumiała, wieczorna scysja z dziadkiem. Niektórzy ludzie tak już niestety mają, że nie uczą się na błędach i czerpią radość z uprzykrzania życia innym.

Dojechałem na miejsce kwadrans po 23:00 i po zapakowaniu bagaży i wzięciu na pokład wszystkich pasażerów (Jacques nie był jedynym, który nie zamierzał tam nocować) ruszyliśmy w drogę powrotną do Lublina.

Smutny finał wymarzonej wyprawy.

23:59, leviathan80 , Jacques
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 września 2017
Domek dla Pieska

Sophie od jakiegoś czasu marzy o psie. Jeszcze niedawno bała się każdego, napotykanego na swojej drodze, ale w pewnym momencie nagle się przełamała i zaczęła spoglądać na nie już nie z przestrachem, ale z coraz wyraźniejszym zainteresowaniem. W ślad za tym przyszła chęć wzięcia jakiegoś do domu.

Kilka tygodni temu, siedząc wieczorem w swoim pokoju, skostruowała nawet coś na kształt leża (ponogłem Jej nieco je sklejać).

Domek dla Pieska
Wylądowały w nim od razu pluszaki, które miały udawać pieska.

Kochana jest.

11:51, leviathan80 , Sophie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 września 2017
Zimny prysznic

Polska to potęga. Polska drużyna to team, który powinien roznieść w pył 98% innych drużyn na świecie. Tak przynajmniej wynika z rankngu FIFA, w którym polscy piłkarze zajmują obecnie rekordowe, piąte miejsce. Tyle tylko, że rankingi nie grają. Grają piłkarze z krwi i kości i na boisku może się zdarzyć wszystko. Tak jak dzisiaj, kiedy to w meczu eliminacyjnym w Kopenchadze nasze orły przerżnęły 0-4. Kompomitacja...

Jedynym pozytywnym akcentem tego wieczoru był fakt, że spędziliśmy go w sympatycznym towarzystwie. Sophie, Jacques i ja odwiedziliśmy Wojtka, u którego na mecz stawił się również Martin z rodziną. W efekcie na pokładzie znalazła się aż piątka Dzieciaków (Sophie, Jacques, Ksawery, Zosia, Aleksander), która nie siedziała bynajmniej pokornie jak trusie. Biegania, wrzasków, chowania się po kątach i tańców nie było końca!

My w tym czasie obejrzeliśmy nasz blamaż, zajadając się przy tej okazji domową pizzą. Cóż. NIezależnie od wyniku na boisku wieczór zapisuję do kategorii tych udanych. Już chociażby dlatego, że mogłem spędzić czas z Dziećmi. Do Wojtka poszliśmy na piechotę, więc mieliśmy okazję do rozmów i do wspólnych wygłupów. Brakowało mi tego ostatnio.

środa, 30 sierpnia 2017
Niewłaściwe etui

Sophie wymarzyła sobie etui na telefon w kształcie króliczka. Długo przeglądała Allegro i ostatecznie wybrała szary - bardzo ładny i potencjalnie wygodny futerał.

Dzisiaj odebraliśmy z poczty przesyłkę i Sophie, dowiedziawszy się o tym, że dotarło wreszcie upragnione etui, eksplodowała wprost radością. Usiadła do stołu i drżącymi dłońmi zaczęła rozpakowywać przesyłkę. Niestety radość nie trwała długo!

Okazało się, że zamiast szarego, przysłano czerwonego królika! Dopiero po ponownym przestudiowaniu treści aukcji okazało się, że należało wybrać odpowiedni kolor. Sophie była niezwykle rozczarowana i było Jej bardzo przykro. Długo czekała na tą przesyłkę i teraz, kiedy wreszcie dotarła, była bardzo zawiedziona pomyłką.

Nie obyło się więc bez płaczu i dopiero stanowcza deklaracja A., że zwróci futerał i zamówi nowy, pozwoliła na powstrzymanie spazmów.

18:46, leviathan80 , Sophie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 sierpnia 2017
Niedzielna wyprawa na wieś

Nadeszła pora, aby po raz ostatni w trakcie tych wakacji, odebrać Dzieci ze wsi. Zapowiadała się ładna pogoda, więc przy tej okazji uznaliśmy, że byłoby sympatycznie usiąść też wspólnie przy grillu. Zaproponowałem więc wspólną wyprawę Rodzicom, a ci zgodzili się i w ten oto sposób wspólnie znaleźliśmy się w Dorohuczy.

Spędziliśmy świetne popołudnie, zajadając się grillowanymi smakołykami (łosoś, pieczarki, kiełbaski, samodzielnie przygotowane szaszłyki), grając w badmintona i w boules.

Pod koniec nad wsią przeszła niespodziewana burza, więc schroniliśmy się w domu i wypiliśmy jeszcze kawę. Świat nabrał w międzyczasie zupełnie nowych barw.

Deszczowa_wyprawa
Cieszę się z takich małych chwil, które spędzamy w rodzinnym gronie.

niedziela, 13 sierpnia 2017
Urodziny Mamy

Cóż z tego, że między pudełkami? Cóż z tego, że w pokoju w pustymi szafami? Cóż z tego, że z doskoku i bez prezentu? Ważne, że razem, przy jednym stole i z uśmiechem na ustach.

Flower
Wszystkiego najlepszego Mamo.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 46