O tym co dla mnie ważne, o pasji i o tworzeniu
free counters

Kategorie: Wszystkie | Astro | Historia | Jacques | Melodie | Oni | Piękny świat | Planszówki | Poezja | Sophie | Sport | ja
RSS
piątek, 28 kwietnia 2017
Château de Madrid

Ciekawostka, której dowiedziałem się dzisiaj w trakcie słuchania audycji na temat Franciszka I.

Na terenie dzisiejszego Lasku Bulońskiego w Paryżu, od 1570 do 1792 roku stał potężny, renesansowy zamek. Jego nazwa (Château de Madrid) pochodziła zapewne stąd, że Franciszek I, z którego rozkazu rozpoczęto budowę tego obiektu, spędził rok swego życia jako więzień Karola V właśnie w Madrycie. Francuscy dworzanie, już po jego powrocie, trochę prześmiewczo, wtedy, gdy król był nieobecny, mawiali, że monarcha jest w Madrycie. Stąd też, z biegiem lat, zamek zwany zapewne pierwotnie bulońskim, stał się zamkiem madryckim.

Façade du château de Madrid au Bois de Boulogne - autor Hervé GREGOIRE
Od drugiej połowy XVII wieku zamek popadał niestety w ruinę i z końcem XVIII wieku został całkowicie wyburzony. Dzisiaj, w miejscu w którym kiedyś się znajdował, nie pozostał po nim nawet drobny ślad.

22:21, leviathan80 , Historia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 kwietnia 2017
Neverending roleta

Trwa wybieranie rolet. Poniżej moja opinia na ten temat.

Krilan

21:47, leviathan80 , ja
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 kwietnia 2017
Sen o Londynie

Miałem dzisiaj nad ranem przedziwny sen.

Zaczął się od tego, że siedzieliśmy w lokalu przy londyńskim metro. Zamówiłem dla Jacques'a koktajl bananowy i jak można się tego spodziewać, Syn od razu zaczął protestować. A. przekonywała mnie, że nie ma sensu zmuszać Go do picia czegoś, czego nie chce, a pani za ladą, słysząc naszą różnicę zdań, ku uciesze Jacques’a autorytarnie oświadczyła, że zrobi karmelizowanego banana zamiast koktajlu. W ramach kobiecej solidarności z moją żoną.

Słysząc to obruszyłem się i wyszedłem z lokalu. Pełen złości wybrałem się na spacer po Londynie, próbując dotrzeć docelowo do Big Bena. Po jakimś czasie pojawiła się jednak mgła, zrobiło się ciemno i trafiłem nagle do Whitechapel.

Wraz z pierwszymi promieniami słońca spotkałem się ponownie z rodzina, która wychodziła akurat z mszy odprawianej w podziemnym kościele przez księdza Grubkę.

Pobiegliśmy wspólnie do domu pakować nasze rzeczy bo za pół godziny mieliśmy mieć pociąg z powrotem do domu. Zacząłem wrzucać wszystko jak leci do siatek, na co A. wyjaśniła, że jedna z nich była tutejsza i nie powinniśmy się w nią pakować.

W tym momencie stało się oczywiste, że się nie wyrobimy. Pędem zabrałem jeszcze część swoich pudeł z grami, które wszystkie z niewiadomych powodów znalazły się razem z nami w Londynie i zniosłem je do piwnicy. Uznałem, że weźmiemy je następnym razem. Wróciłem później na górę windą tak ciasną i wąską, że z trudem mieściła się w niej jedna osoba.

Gdy otworzyły się jednak jej drzwi znalazłem się nagle na parterze mieszkania w Suresnes. Rodzina była na pierwszym piętrze, ale już się na pakowała. Trwała natomiast debata na temat tego, w jaki sposób  należałoby zbajerowac panią ze stacji kolejowej żeby opóźniła odjazd pociągu. Wszyscy zgodnie uznaliśmy, że powinien się tym zająć Jacques.

W tym momencie zadzwonił niestety budzik, więc ciągu dalszego już nie było.

21:34, leviathan80 , ja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 kwietnia 2017
Wybieramy rolety

Co się odwlecze, to nie uciecze. Wzięliśmy dzisiaj urlop i poświęciliśmy poranek na wybieranie rolet.

Zaczęliśmy od interesującej wycieczki w okolice Zalewu do Gorbi. Na miejscu, w industrialnej okolicy, sympatyczna Pani pokazała dostępny asortyment i odpowiedziała na nasze pytania, dotyczące palety kolorów, sposobu mocowania rolet oraz czasu oczekiwania na realizację zamówienia. Nie czuliśmy się przekonani, zwłaszcza, że dostępny na miejscu wybór był nader skromny, więc udaliśmy się w dalszą podróż i przebiwszy się przez całe miasto zameldowaliśmy się przy ulicu Związkowej.

Na miejscu, w lokalu Multi Styl, znaleźliśmy to, czego szukaliśmy. Przynajmniej tak nam się na razie wydaje! Po pół godziny oglądania dziesiątek wzorników i rozmowach na temat modelu i liczby okien, które chcemy wyposażyć w rolety, zdecydowaliśmy się na złożenie zamówienia.

Jeszcze tego samego dnia, chwilę po g. 19:00, pojawił się u nas pracownik, który zmierzył dokładnie wszystkie okna i potwierdził przyjęcie zaliczki.

Teraz pozostaje czekać.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017
Angioplastyka

Tata miał dzsiaj drugą angioplastykę. Dwa nowe stenty mają za zadanie ochronić naczynia przed zatkaniem.

Już po kilku godzinach Tata był na nogach - w wyśmienitym nastroju i z niezwykle pozytywnym nastawieniem. Złożyliśmy Mu dzisiaj z Sophie wizytę i świetnie nam się rozmawiało. Zupełnie, jak gdyby nic się nie wydarzyło.

Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i kolejne dni nie przyniosą żadnych niespodzianek.

niedziela, 23 kwietnia 2017
Kwiecień plecień...

Mamy 23 kwietnia. Miała być wiosna, miało być ciepło. Tymczasem za oknem takie oto coś:

sobota, 22 kwietnia 2017
Mustang z Dzikiej Doliny

Sophie zapragnęła obejrzeć dzisiaj ze mną jakiś film. Mamy sobotę, więc było nieco więcej czasu i postanowiłem spełnić życzenie Córeczki. Po myciu luster, odkurzaniu i zrobieniu zdjęć dwóch planszówek dla potrzeb przygotowywanych recenzji, usiedliśmy więc wspólnie w salonie i włączyliśmy Mustanga z Dzikiej Doliny. We francuskiej wersji językowej bo kilka let temu, niezawodny Grand-Père Richard, nagrał nam ten film na jednej z płyt.

Nigdy wcześniej nie oglądałem Mustanga od deski deski. Gdy Dzieci były mniejsze i odpalały ten film, zdarzało mi się oglądać wprawdzie pojedyncze kawałki, ale nigdy całość.

Historia jest bardzo ładna i została nieźle opowiedziana. Podobało mi się idące za tym filmem przesłanie, a całości dopełniał, śpiewający po francusku Bryan Adams! Wzruszenie sięgnęło zenitu na samym końcu opowieści, kiedy to Sophie, wraz z końcowymi napisami, wybuchła płaczem i zaczęła przytulać się do mnie, łkając, że bardzo mnie kocha.

To było świetnie spędzone popołudnie. Koniecznie musimy to powtórzyć.

19:31, leviathan80 , Sophie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 kwietnia 2017
Bóle głowy

Ostatnimi czasy regularnie pobolewa mnie głowa. To dziwne bo nigdy nie byłem ani meteopatą ani nie zmagałem się z żadnymi tego rodzaju dolegliwościami. Najwidoczniej dopada mnie zmęczenie materiału...

21:08, leviathan80 , ja
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 kwietnia 2017
Spinka do krawata

Spinek do krawatu w Europie się nie nosi. Są traktowane jako amerykańska fanaberia i przejaw braku dobrego gustu. Tak przynajmniej stoi w większości poradników i na większości stron, traktujących o poradach dla dżentelmenów. Cóż. Pal licho. Sprawiłem sobie spinkę z Darth Vaderem.

Spinka
Czegóż to się nie robi dla podkręcenia grywalizacji!

19:59, leviathan80 , ja
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 kwietnia 2017
Próby

Zaczęły się próby w Kościele przed komunią Sophie. Godzina ćwiczenia wstawania i siadania na komendę, klepania standardowych tekstów i maszerowania z darami.

Wszystko w imię wyższych celów...

20:58, leviathan80 , Sophie
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 41