O tym co dla mnie ważne, o pasji i o tworzeniu
free counters

Blog > Komentarze do wpisu
Udany (?) początek mundialu, Tomcio maruda

Francja zagrała dzisiaj swój pierwszy mecz na mundialu w Rosji. Po obejrzeniu kilkanaście dni wcześniej sparingu, w którym Trójkolorowi rozgromili Włochów, byłem pełen optymizmu i wierzyłem, że Australia nie stawi większego oporu.

Mecz był tymczasem bardzo zacięty i niestety niezwykle nudny. Francuzi oddali 3 celne strzały w trakcie pierwszych pięciu minut, a potem przez większość meczu nie byli już w stanie stworzyć żadnej sensownej okazji. Ostatecznie, FARCIARSKO, po rzucie karnym i dziwacznym strzale Pogby w 80 minucie Francuzi zwycężyli 2-1. Australia dzielnie się broniła i szczerze powiem, że bło mi ich żal. Nie grali wcale gorzej i nawiązali równorzędną walkę.

Mam nadzieję, że to tylko początkowa niemoc i kolejne dwa mecze będą w wykonaniu Francji lepsze. Jeżeli zagrają na tym samym poziomie co dzisiaj, to z Peru i Danią może być bardzo ciężko.

To, co najbardziej podobało mi się w tym wszystkim, to że mecz obejrzałem wspólnie z Tatą. Popijając schłodzone Karmi i wymieniając opinie o naszych kadrowiczach.

Równo z końcowym gwizdkiem do mieszkania wróciła Mama i zjedliśmy wspólnie obiad (chilli con carne to zawsze dobry wybór!). Rozmawialiśmy i zamierzaliśmy usiąść jeszcze do scrable'a, kiedy zadzwonił Piotrek. Dokuczają mu ponownie plecy i prosił, żeb wpaść do Niego i zająć się Tomciem. Tak, żeby Marta mogla wyskoczyć w międzyczasie na zakupy.

Po jakimś czasie stawiliśmy się więc u Brata, Bratowej i Chrześniaka. Mały był niesamowicie marudny i nawet po jedzeniu nie przestawał narzekać. Nie było więc mowy o zabawie, mimo że były ku temu i czas i okazja. Podjęliśmy próbę wyjścia na spacer, ale po wykonaniu rundki po osiedlu Tomcio ponownie zaczął kwilić. Mam nadzieję, że nic mu nie dolega - okaże się na początku tygodnia bo Piotrek i Marta zabierają go kontrolnie do lekarza.

sobota, 16 czerwca 2018, leviathan80

Polecane wpisy

  • Barwy października

    Chwila warta zapamiętania...

  • Tęczowa jesień

    Załamanie pogody i jesienna aura dały nam się dzisiaj nieźle we znaki. Najpierw niska temperatura, potem ulewa z poziomym deszczem, a na końcu wichura. Dopiero

  • Szyszki

    Przed blokiem Rodziców rośnie drzewo, na którym można obecnie podziwiać takie oto szyszki: Z dołu wyglądają jak kokosy albo jak ananasy. Są po prostu gigantyczn