O tym co dla mnie ważne, o pasji i o tworzeniu
free counters

Blog > Komentarze do wpisu
Kto się czubi, ten się lubi

Byliśmy dzisiaj na rodzinnej wyprawie w Nałęczowie. Bynajmniej nie spontanicznie, a raczej dlatego, że Jacques miał wziąć udział w koncercie, wydawanym w ramach nałęczowskiego festynu.

Koncert był zaplanowany na g. 14:00, więc na miejsce dojechaliśmy moment po 13:00. Niestety bez A., która została z chorą Sophie w domu. Towarzyszyli nam jednak Dziadkowie, którzy pozytywnie odpowiedzieli na naszą propozycję wspólnej eskapady.

Jacques świetnie sobie poradził i bardzo ładnie zaśpiewał "Kto się lubi, ten się czubi". Bez jakiejkolwiek tremy i z iście sceniczną smykałką. Publiczności, która zgromadziła się pod wielkim, plenerowym namiotem, występ też przypadł do gustu i nasz młody artysta otrzymał na końcu gromkie brawa.

Namiot - koncert
Po koncercie udaliśmy się we czworo na obiad do Przepióreczki. Lubię ten lokal bo jest w nim fantastyczne jedzenie! Zamówiliśmy zestawy dnia, dzięki czemu w przystępnej cenie zjedliśmy dwudaniowe obiady. Bez deseru bo ten miały jak zawsze stanowić lody gałkowe sprzedawane w okolicach parku.

Zakupiwszy je udaliśmy się na spacer. W kierunku wysepki i nałęczowskiego Spa, przed którym, tradycyjnie obejrzeliśmy stoiska, handlujących pamiątkami. W międzyczasie spotkaliśmy też na naszej drodze kaczki i łabędzie. Taki już urok tego miejsca.

Nałęczów - koncert Jacques'a
Świetna wyprawa, w świetnym towarzystwie. Piękny dzień!

niedziela, 18 czerwca 2017, leviathan80

Polecane wpisy

  • Lampa stroboskowa za blokiem

    Już jakiś czas temu za naszym budynkiem zakończyła się budowa nowego bloku. Ogrodzenie zostało usunięte, parking i zjazd do garażu oddane - nic tylko się wprowa

  • Winter przyszła

    A więc wreszcie jest.

  • Podwójny Zinger

    Dzisiaj późnym popołudniem pojechaliśmy na krótkie zakupy do Felicity. Obskoczywszy szybko sklepy udaliśmy się do espace manger bo umieraliśmy dosłownie z głodu